To nie wypanda – Recenzja

Od ponad 25 lat Pixar Studios zyskało pozycję wiodącego studia animacji, tworząc jedne z najbardziej trwałych i uwielbianych filmów animowanych, jakie kiedykolwiek trafiły na ekrany kin. Podczas gdy inne studia stworzyły udane filmy (takie jak DreamWorks, Illumination Entertainment, Blu Sky, Warner Bros. Animation, itp.), Pixar, filia Walt Disney Studios, skorzystał ze swojej pozycji najlepszego w branży producenta pełnometrażowych filmów animowanych dla dzieci, wykorzystując żywy i kolorowy świat kreskówek, aby przemówić do młodych widzów, a jednocześnie poruszyć serca starszych widzów tematami rodziny, dzieciństwa i przyjaźni.

Ta idea została wyraźnie udowodniona przez kilka ich filmów, takich jak Toy Story, Finding Nemo, Monsters Inc, Up, Inside Out, Coco i Duszek, a także potężne filmy przyjazne rodzinie o wysokich wartościach produkcyjnych, takie jak Cars i The Incredibles. Po wcześniejszej premierze Luca w 2021 roku, Pixar Animation Studios (wraz z Walt Disney Studios) i reżyser Domee Shi prezentują teraz To nie wypanda, 25. pełnometrażowy film animowany Pixara. Czy najnowszy film Pixara dorównuje reputacji studia, które produkuje serdeczną rodzinną rozrywkę, czy też nie dorównuje wysokim standardom wyznaczonym przez legendarną animowaną bibliotekę pamiętnych wysiłków?

O czym opowiada animacja To nie wypanda?

Meilin „Mei” Lee (Rosalie Chiang), typowa trzynastolatka mieszkająca w Toronto, jest bystra w szkole i prowadzi przyjemne życie z najlepszymi przyjaciółkami Priyą (Maitreyi Ramakrishnan), Miriam (Ava Morse) i Abby (Hyein Park). Wadą jest to, że Mei jest posłuszna swojej matce, Ming (Sandra Oh), która jest zarozumiałym rodzicem, który stale czuwa nad swoim dzieckiem i zabrania jej robić wszystko, co uzna za niewłaściwe.

Mei i jej przyjaciele są wielkimi fanami znanego boysbandu „4-Town”, który obecnie występuje w Kanadzie w ramach swojej trasy koncertowej. Miłość Mei do 4-Town jest niestety krótkotrwała, gdy dowiaduje się, że jej rodzina jest przeklęta, co prowadzi do metamorfozy całego ciała w gigantyczną czerwoną pandę, gdy nastolatka doświadcza nowych emocji. Niepewna i nieświadoma tego, co się dzieje, Mei wpada w panikę. Później uświadamia sobie, że uspokojenie się spowoduje, że jej metamorfoza wróci do normy, a także dowiaduje się więcej o historii klątwy, która może zostać złamana poprzez wykonanie rytuału pod czerwonym księżycem. Mei musi starać się nauczyć, jak regulować swoje emocje, czekając na takie zdarzenie tygodniami. Musi również poruszać się po swoim nowo odkrytym sekrecie, jednocześnie uczęszczając do szkoły i utrzymując przyjaźnie.

Rozwój Pixara

Przepraszam, jeśli pierwsze kilka zdań przypomina Wam to, co powiedziałem w recenzji animacji Naprzód, Co w duszy gra i Luca. Nie dlatego, że jestem leniwy czy po prostu wszystko „wycinam i kopiuję”, ale wyraźnie pasuje to do tego, co chcę powiedzieć o wszystkich trzech ocenach. Nie trzeba zatem dodawać, że powody do ekscytacji są zawsze, gdy pojawia się film Pixara.

Pixar Studios bez wątpienia rozwinęło się w „dominujące” studio animacji w ciągu większej części dwóch dekad, jak wskazano (choć to niemal powszechna wiedza). Moje zainteresowanie ich filmami zaczęło się, gdy miałem jedenaście lat, kiedy oryginalne Toy Story z 1995 roku urzekło mnie niezapomnianymi postaciami i najnowocześniejszym CGI. Po tym, pamiętam zmianę w produkcji Disneya (druga połowa ich „Ery Renesansu”) i wzrost filmów animowanych Pixara, z tym drugim biznesem wyłaniającym się jako potężniejszy rywal Pixara. Uwielbiam to, jak Pixar ma swój własny unikalny podpis, mieszając konsekwentnie piękne animacje 3D i zdrowe opowiadanie historii razem w sposób, który nigdy nie narusza ich jakości filmowej i dobrze zaokrąglonej rozrywki dla wszystkich, podobnie jak Disney miał swój styl podpisu księżniczek, piosenek muzycznych i kolorowych zwierząt sidekicks.

Dodatkowo, w porównaniu do innych filmów animowanych dla dzieci, wiele z ich kinowych wydań podkreśla współczujące tematy i przesłania, które są zarówno niezwykle korzystne, jak i niezapomniane. Filmy Pixara Toy Story 3, Monsters Inc, Inside Out, The Incredibles, Coco i Finding Nemo są jednymi z moich osobistych ulubionych. Niemniej jednak Pixar niewątpliwie popełnił kilka błędów po drodze, z filmami takimi jak Cars 2 w 2011 roku i The Good Dinosaur w 2015 roku, które są zasadniczo uważane za „czarną owcę” gatunku Pixar. Dodatkowo, moim zdaniem, Pixar powinien skupić się nieco bardziej na rozwijaniu unikalnego materiału, zamiast próbować budować na swoich już udanych markach i seriach (takich jak Toy Story, Cars, Incredibles, itp.). To jednak mały żal. W końcu Pixar Animation Studios jest jednym z najlepszych studiów animacji i nie wykazuje żadnych oznak spowolnienia w najbliższym czasie. To również doskonała wiadomość!

To już 25 animacja od Pixara!

Naturalnie, to przywołuje To nie wypanda, film animowany z 2022 roku, który będzie 25. produkcją od Pixar Animation Studios. Byłem ciekawy, co Pixar ma w zanadrzu dla swojego kolejnego filmu po wydaniu Luki, który otrzymał mieszane recenzje od recenzentów i kinomanów (nie był to najlepszy film, jaki studio ma do zaoferowania, ale nadal był całkiem atrakcyjny i uroczy do zobaczenia). Byłem naprawdę zadowolony, gdy usłyszałem, że Buzz Astral (sprawdź: Buzz Astral – Recenzja) był w drodze, zwłaszcza na letnią premierę, biorąc pod uwagę, że 2022 zobaczy dwie nowe premiery. Drugie wydanie, To nie wypanda, muszę przyznać, że nie byłem tak chętny do zobaczenia.

Nie przekonało mnie założenie filmu, a zwiastun animowanego projektu wyglądał jak coś, co wyprodukowałoby Illumination Entertainment. Nie czułem się jak w filmie Pixara i brakowało mu tej rozpoznawalnej jakości, z której studio jest rozpoznawalne już po samym teaserze. Choć zwiastuny i kampania marketingowa poprawiały się w miarę zbliżania się daty premiery, byłem tylko umiarkowanie zainteresowany obejrzeniem filmu i nadal miałem pewne zastrzeżenia co do tego przedsięwzięcia.

Na dobre i na złe, cieszyłem się, że Pixar zdecydował się na nowy film (tzn. nową opowieść z nowymi bohaterami), zamiast kontynuować wcześniejszy film w celu stworzenia kolejnego sequela. W rezultacie oglądałem To nie wypanda ze świeżym spojrzeniem na film i miałem nadzieję, że moje pozostające wątpliwości nie zakłócą mojej radości z filmu. Co ciekawe, Pixar (pod parasolem Disneya) zdecydował się nie pokazywać filmu w kinach 11 marca 2022 roku z powodu kilku szczepów pandemii COVID-19.

Zamiast tego, To nie wypanda został zmieniony, aby zostać wydany na Disney+, decyzja, która wciąż uderza mnie jako dziwna i miała mieszany wpływ na markę Disneya. Mimo to, To nie wypanda został wydany 11 marca 2022 roku, na dobre i na złe, ponieważ oglądałem go (na Disney+) dzień po tym, jak się pojawił. Jak się z tym czułem? Cóż, uznałam, że jest świetny. To nie wypanda to właściwie odświeżająca historia od Pixara poprzez sposoby i środki eksploracji dojrzewania, przyjaźni, kultury i rodzicielstwa w domyśle pięknie animowanej produkcji, pomimo pewnych kwestii w ramach jej próby. Chociaż może nie jest to najlepsza praca Pixara, to bezsprzecznie należy do najlepszych filmów studia, co jest dobrą rzeczą!

Kilka słów o reżyserze

Reżyserem To nie wypanda jest Domee Shi, która wcześniej wyreżyserowała krótkometrażowy animowany Bao oraz pracowała jako storyboardzista przy wielu filmach studia, w tym Inside Out, The Good Dinosaur i Incredibles 2. Shi, która reżyseruje swój pierwszy film fabularny, wydaje się być rozsądnym kandydatem do realizacji najnowszego filmu Pixara, biorąc pod uwagę jej doświadczenie ze studiem animacji oraz to, jak udało jej się stworzyć emocjonalną więź fabularną z Bao. W tym aspekcie uważam, że Shi doskonale sprawdza się w roli reżysera i tworzy całkiem przekonujący i naładowany emocjami animowany obraz, który przemawia zarówno do współczesnych widzów (zarówno młodych, jak i starszych), jak i do uroczej marki komedii i serca Pixara.

To nie wypanda to opowieść o dojrzewaniu nastolatki, która przechodzi swego rodzaju „magiczne dojrzewanie”, zamieniając się w gigantyczną czerwoną pandę, gdy jej emocje i hormony wybuchają. Shi podchodzi do materiału animowanego poprzez swoje osobiste doświadczenia. To uniwersalne zjawisko – coś, czego każdy z nas doświadczył jako nastolatek – i podobnie jak W głowie się nie mieści, To nie wypanda stanowi specyficzną platformę do dyskusji o dorastaniu. Bardziej szczegółowo omówię to poniżej, ale Shi obejmuje ten koncept w filmie i wplata go w historię. To z pewnością funkcjonuje i, w przeważającej części, radzi sobie dość ładnie.

Kultura azjatycka to główny trzon opowieści

Oczywiście, nie mogę wystarczająco podkreślić, jak istotny jest kulturowy komponent To nie wypanda, biorąc pod uwagę fakt, że film w znaczący sposób przedstawia kulturę azjatycką. Shi wykorzystuje Azjatów i ich wartości kulturowe do stworzenia głównej fabuły/narracji opowieści, podobnie jak w przypadku Co w duszy gra i Coco, aby wyrazić i przestrzegać konieczności reprezentacji kulturowej w dzisiejszym nowoczesnym opowiadaniu.

W rezultacie rodzina Mei i jej szacunek dla przodka na poziomie duchowym są przedstawione w filmie i podoba mi się, jak radzi sobie z tymi konkretnymi sytuacjami. Film zawiera również wiele komediowych momentów i gagów, które są przeplatane przez bardziej intensywnie tragiczne części historii i wypadają jako całkiem trafne i zabawne. To nie wypanda nie różni się od wielu innych projektów Disneya/Pixara tym, że więcej rzeczy udaje mu się zrobić dobrze niż źle.

Humor w filmie jest świetny i zabawny w momentach, w których jest prezentowany, aczkolwiek może być jeden lub dwa żarty, które omijają każdego. Ogólnie rzecz biorąc, pomimo kilku potencjalnych problemów, uważam, że Shi wykonała świetną pracę przy reżyserii swojego pierwszego pełnometrażowego filmu animowanego, To nie wypanda. Dodała do filmu odpowiednią ilość serca i humoru, pozostawiając jednocześnie swoje piętno na historii sympatycznych filmów animowanych studia.

Standardowe elementy Pixara

To nie wypanda jest kolejnym punktem odniesienia dla Pixara, ponieważ posiada ten sam rodzaj dziedzictwa, z którego studio jest bardzo znane. Zgodnie z oczekiwaniami, tematyczne przesłania filmu i jego zrozumienie są w pełnym rozkwicie. Film śledzi podróż Mei jako opowieść o „dojrzewaniu”, śledząc serię wydarzeń, gdy przechodzi ona przez dojrzewanie poprzez transformację i dorasta poprzez poznanie nieopisanych sekretów swojej rodziny. Oczywiście, całe punkty dramatyczne są tam. Znalezienie tych dwóch, aby mieć pewien konflikt i związek nad tym, co jest najlepsze dla nich i dla siebie idzie w parze z relacji Mei z jej matką, Ming. Ta specyficzna sytuacja przypomina Pixar’s Brave, który (ponownie) skupił się na więzi między córką a matką. To jest to, co To nie wypanda osiąga, ale robi to w unikalny sposób, a nie próbuje naśladować (carbon copy) okoliczności.

Podróż Mei i Minga eksploruje różne aspekty tego, że każdy ma swoje własne demony. To fundamentalny pomysł i doceniam to, jak firma go przyjęła. Chociaż czasami może to być trochę ciężkie (więcej o tym poniżej), film animowany nadal udaje się mieć emocjonalną głębię. Dlatego pomysły i wiadomości To nie wypanda są dość uniwersalne i przyjemnie wyrażone w filmie. Jest to coś, z czego każdy może skorzystać, niezależnie od tego, czy go lubi, czy nie.

Oprawa graficzna

To nie wypanda ma oszałamiającą i fantastyczną prezentację, która pomaga mu wyróżnić się i mieć swój własny rozmach w porównaniu z innymi ostatnimi filmami animowanymi. Shi w pełni oddaje ideę, że film od samego początku ma bardzo wyraźny styl i tworzy coś zupełnie odmiennego (w pozytywny sposób) od swoich rywali. Film zapożycza pomysły i elementy z japońskiego anime, stosując różnorodną mimikę twarzy i animację w stylu postaci, zamiast realistycznych proporcji postaci i/lub realistycznego fotorealizmu. Jednak udaje się to, ponieważ Shin nadaje filmowi (fabule, postaciom, itp.) swój własny animacyjny stempel lub znak, nadając mu mnóstwo kolorowego stylu i tożsamości, zamiast być po prostu generycznie wyglądającym komputerowo animowanym przedsięwzięciem. To znów jest dość unikalne i inne, zwłaszcza od wydawnictwa studia Pixar.

W rezultacie, estetyka anime To nie wypanda odnosi sukces i pomaga filmowi lepiej zrozumieć sposób życia i kulturę jego docelowych odbiorców. Dodatkowo muszę przyznać, że uwielbiam sposób, w jaki ogromna czerwona panda Mei pojawia się w filmie. Jej twarz ma wiele różnych wyrazów, które oddają emocje młodej dziewczyny i jest po prostu tak urocza. Dodatkowo, jak już zaznaczyłam, uważam, że osadzenie filmu w Toronto w Kanadzie jest wyjątkowe i całkiem ciekawe. Jest to coś, czego nie spodziewałem się, ale podobało mi się, zwłaszcza z wizualnym stylu używanego do przedstawienia tego przedmieścia.

Dodatkowo muszę zaznaczyć, że znakomite zdjęcia Mahyara Abousaeedi i Jonathana Pytko są świetne w całym filmie, dodając trochę wizualnego kinowego blasku do postępowania w kilku dramatycznych, jak i smutnych momentach. Wreszcie, ścieżka dźwiękowa Ludwiga Goranssona jest doskonała w całym filmie, wnosząc dokładnie tyle żywiołowości i intensywności, ile można oczekiwać od filmu animowanego. Mimo to, partytura filmu zawiera kilka fantastycznych muzycznych nut z niesamowitymi elementami w stylu azjatyckim. Ogólnie rzecz biorąc, Goransson wykonał fantastyczną pracę przy tym zadaniu. Muzyczna ścieżka dźwiękowa filmu dała również wiele kontekstu dla fabuły, zwłaszcza piosenki z 4-Town.

Wady

Mimo że jest to film rozrywkowy, To nie wypanda ma kilka niedociągnięć, których cały animowany projekt nie jest w stanie naprawić, a także kilka innych krytycznych uwag. Ciężkie podejście filmu do swojej historii jest chyba tym, które pojawia się najczęściej na całej długości. Jak już wspomniano, tematyka filmu i przesłanie dotyczące dorastania są bardzo konkretne i uniwersalne (coś, z czym każdy może się identyfikować/przypominać). Mimo to, fabuła filmu czasami wydaje się nieco przyciężkawa, zbyt mocno „wbijając” ją w ziemię w kilku nienaturalnych miejscach. Tak właśnie czułem się, oglądając The Good Dinosaur (2015) Pixara, który bierze naprawdę prostą fabułę i popycha punkt (przesłanie) trochę dalej niż musi. Ponieważ brakuje mu wymaganej równowagi, którą filmy takie jak W głowie się nie mieści lub Coco były w stanie osiągnąć, sam film ma tendencję do stania się odrobinę nużącym w wielu sekcjach.

Dodatkowo, opowieść To nie wypanda gra „szybko i luźno” z mechaniką tego, co może i nie może funkcjonować, więc jest kilka miejsc, które czują się dziwnie. Tak, zdaję sobie sprawę, że To nie wypanda to animowany film dla dzieci i że te dzieła często błądzą po stronie „niejasności” w pewnych aspektach, ale filmy Pixara mają zwykle wyższe standardy niż przeciętne w oczach widzów. Zasadniczo uważam, że film zbyt mocno polega na swoich tematach i wyróżnieniach i brakuje mu (a przynajmniej częściowo brakuje) tego unikalnego czynnika „X”, aby rzeczywiście stać się niesamowitym.

Zabrakło poczucia przygody

Poza tym To nie wypanda sprawia wrażenie, że całemu filmowi brakuje poczucia przygody. Fabuła filmu jest niewątpliwie taka, z którą (znowu) każdy może się połączyć, ale nie ma wrażenia bycia większym niż to, czym powinna być animowana kreskówka. Nie zrozumcie mnie źle, w filmie dzieje się wiele, ale brakuje kilku rzeczy, które mogłyby zostać dodane, aby uczynić go bardziej kompletną historią i „większą” przygodą.

Osobiście uważam, że To nie wypanda jest pozycjonowany bardziej jako dramatyczny film animowany niż przygodowa produkcja animowana, a w projekcie brakuje po prostu kilku kluczowych elementów narracyjnych, które mogły posłużyć do dalszego rozwoju fabuły. Wszystko to może być efektem scenariusza filmu, który napisały Shi, Julia Cho i Sarah Streicher. O ile przesłanie To nie wypanda jest ważne i zdrowe, o tyle film wypada nieco niezdarnie i zbyt mocno opiera się na tematyce, a za mało na przygodzie.

Moim zdaniem film mógłby mieć silniejszy element przygodowy, z postacią Mei wyruszającą na osobistą wyprawę, by zmierzyć się z ukrytą przez jej rodzinę klątwą ogromnej czerwonej pandy. W drugiej połowie trochę tego jest, ale nie do końca. Film ma wiele pozytywnych aspektów, ale czegoś mu brakowało, szczególnie w drugim akcie, a narracja i historia powinny być bardziej rozwinięte.

Brakuje czarnego charakteru

Innym problemem, jaki miałem z filmem To nie wypanda, był brak jakiegokolwiek jawnego czarnego charakteru lub zagrożenia dla postępowania. To nie wypanda podąża za obecnym / nowoczesnym wzorcem złych ludzi będących bardziej „niezrozumiałymi” problemami, pomimo faktu, że Disney (a nawet części Pixara) stworzyły kilka pamiętnych i prawie „love-to-hate” antagonistów kreskówek. Nawet jeśli coś takiego nie jest faktycznie straszne lub nieprzyjemne, to po prostu wydaje się trochę nużące po ostatnich filmach Disneya / Pixara, takich jak Frozen, Encanto, Dusza i kilka innych. Innym doskonałym przykładem tego jest To nie wypanda, co powoduje, że w filmie brakuje tradycyjnego „złoczyńcy Disneya”, z którego studio (i okazjonalnie Pixar) jest dobrze znane. To, moim zdaniem, punkt krytyki.

Obsada

Zespół To nie wypanda wykonuje naprawdę wspaniałą pracę, ożywiając animowane postaci w filmie swoim entuzjazmem i zdolnościami wokalnymi. Chociaż nie wszyscy z wymienionych tu wykonawców są A-listers lub niezwykle znane, praktycznie każdy talent w filmie jest wielki i pozostawia swoje piętno na filmie. Rosalie Chiang wcielająca się w Meilin „Mei” Lee, główną bohaterkę filmu, może być tą, która wyróżnia się najbardziej. Chiang to znana aktorka, która wystąpiła m.in. w Clique Wars, The Interns i Soiled. Do tej pory To nie wypanda był jedną z jej najbardziej niejednoznacznych ról. Stanowi to fantastyczny fundament, z którego Chiang tworzy postać niezwykle żywą i dynamiczną, wykazującą spektrum emocji, od szczęścia i radości po smutek i gniew. Bezsprzecznie spełnia to założenia fabularne, a Chiang zapewnia mocny występ jako Mei.

Oczywiście postać ta jest głównym protagonistą filmu i ma za sobą cały story arc. Jednak (ogólnie rzecz biorąc) uznałem, że postać ta świetnie pasuje do filmu, a Chiang prezentuje bardzo energiczną kreację młodej, nastoletniej dziewczyny, która przechodzi przez pewne zmiany. Jak już wspomniałem, zauważyłem, że niektóre elementy narracyjne w historii Mei mogły być łatwo rozszerzone lub przedstawione nieco inaczej (zarówno fizycznie jak i psychicznie).

Matka głównej bohaterki

Myślę, że Sandra Oh, która gra Ming Lee, jej kontrolującą matkę, wykonuje całkiem dobrą robotę za Mei Chianga. Oh, która jest znana z ról w Killing Eve, Sideways i Grey’s Anatomy, bez wątpienia przemierzyła hollywoodzki szlak w poszukiwaniu ról zarówno na dużym, jak i małym ekranie. W To nie wypanda gra „doświadczony talent aktorski”. Oh, która gra Ming, wykonuje doskonałą pracę i daje wyróżniający się występ w filmie, służąc jako sympatyczny antagonista. Brak wyraźnego disneyowskiego czarnego charakteru po raz kolejny budzi mój niepokój, ale Oh wciąż udaje się uczynić postać Ming relatywną poprzez nadanie jej stereotypowej, nadopiekuńczej matki. Dodatkowo, ma kilka zabawnych linii w filmie, które Oh obsługuje naprawdę dobrze.

Koniec końców, Oh pokazuje mocny występ jako Ming, mimo że łuk narracyjny tej postaci nie jest szczególnie pomysłowy czy wyjątkowy. Ponadto uważam, że Oh i Chiang uzupełniają się z radosną łatwością, co sprawia, że postać Minga i Mei oraz ich związek są o wiele bardziej wiarygodne i istotne dla filmu. Na marginesie dodam, że głos łagodnego, kochającego ojca Mei, Jin Lee, świetnie podkłada aktor Orion Lee (Pierwsza krowa, Skyfall).

Przyjaciele głównej bohaterki

W To nie wypanda, przyjaciele Mei – w tym chłopczyca Miram Mendelsohn, której głos podkłada aktorka Morse (Ron Usterka i Ktoś, gdzieś), nieśmiała Priya Mangal, której głos podkłada aktorka Maitreyi Ramakrishnan (Never Have I Ever i My Little Pony: Tell Your Tale) oraz nadpobudliwa Abby Park, której głos podkłada artystka działu artystycznego/stylistka Hyein Park – odgrywają równie ważną rolę jak bohaterowie (Dragons: Race to the Edge i Toy Story 4). Te cztery młode nastolatki, podobnie jak Mei, mają swoje unikalne osobowości i prezentują wiele fasad, które podkreślają różnorodne aspekty młodych, dorastających dziewcząt. To nie wypanda ilustruje bliską przyjaźń między tą czwórką, mimo że Miram, Priya i Abby są zdecydowanie bardziej „drugoplanowymi” postaciami. Jest to szczególnie prawdziwe, gdy narracja skupia się na Mei. Moją osobistą faworytką jest Abby, ponieważ ona i postaci Park mają jedne z najlepszych linii w obrazie.

Pozostali członkowie obsady

Pozostali członkowie obsady to: Addison Chandler (Harvey Beaks i Barbie Dreamtopia) jako Devon, James Hong (Kung Fu Panda i Big Trouble in Little China) jako Mr. Gao, Sasha Roiz (16 Blocks i Land of the Dead) jako nauczycielka Mei, Lori Tan Chinn (South Pacific i Orange is the New Black), Lillian Lim (Meditation Park i Birth of the Dragon), Sherry Cola (Good Trouble i Claws), i Mi Naturalnie, niektóre z tych mniej drugoplanowych ról mają więcej okazji do zabłyśnięcia niż inne, ale zdolności aktorskie wszystkich zaangażowanych są jednolicie silne.

Podsumowanie

Dorastanie to bestia, jak Meilin odkrywa w filmie To nie wypanda, gdy rodzinna klątwa zaczyna wpływać na jej codzienną egzystencję i komplikować jej zwykłe życie. Film Pixara, który ma wiele do powiedzenia o rodzinie, związkach i historii „dojrzewania” w przebraniu anime, reżyserski debiut Domee Shi pokazuje wiele obietnic i autentycznych przesłań. Większość filmu działa znakomicie, zwłaszcza dzięki reżyserii Shi, uniwersalnemu przesłaniu o dorastaniu, animacji/prezentacji w stylu anime, dobrej ścieżce dźwiękowej, humorystycznemu/emocjonalnemu podejściu do narracji oraz fantastycznej obsadzie głosowej tych kolorowych i energicznych postaci.

Jednak niektóre elementy i wykonanie są trochę dziwne w ogólnej mechanice filmu. Myślałem, że ten film był dobry. Film nadal ma wiele do zaoferowania, a ja obejmuję wiele motywów i tematów, które są prezentowane, co sprawia, że To nie wypanda wyróżnia się w naprawdę dobry sposób. Jednak mam wrażenie, że niektóre obszary mogły zostać rozbudowane i nie osiągają tego samego kalibru, co kilka osobistych, ulubionych przez fanów filmów Pixara z przeszłości. W rezultacie daję temu filmowi ocenę „wysoce zalecaną”, ponieważ pokazuje, że firma nadal wie, jak tworzyć wysokiej jakości rozrywkę dla dzieci, co jest dobre dla ich bazy fanów i docelowych odbiorców. To nie wypanda to dobry film animowany od Pixara, choć może nie dorównuje Toy Story, Finding Nemo czy Coco. Ma mnóstwo słodyczy, humoru i śmiechu, ale co najważniejsze, oddaje charakterystyczne dla studia serce i uczucia w sposób, w jaki nie udaje się to wielu filmom dla dzieci.